Kim była Sheila Dwight? Poznaj kobietę, która ukształtowała Eltona Johna
Choć świat zna go jako ekscentrycznego geniusza muzyki, Eltona Johna – prywatnie Reginalda Dwighta – przez całe dzieciństwo i wczesną dorosłość kształtowała silna i barwna postać matki, Sheili Dwight. Jej odejście w grudniu 2017 roku poruszyło fanów artysty na całym świecie. Sheila nie była jedynie matką sławnej gwiazdy – była kobietą z fascynującą osobowością, trudnym charakterem i życiem, które odcisnęło głęboki ślad na jednym z największych muzyków naszych czasów.
Sheila Dwight – relacja z Elthonem Johnem pełna wzlotów i upadków
Relacja Eltona Johna z matką nigdy nie należała do najłatwiejszych. Choć Sheila od najmłodszych lat wspierała talent syna – to m.in. ona kupiła pierwszy fortepian do ich skromnego domu w Pinner, północno-zachodnim Londynie – z biegiem lat między matką a synem zaczęły się pojawiać poważne zgrzyty.
W książce autobiograficznej „Me” oraz w wywiadach Elton John przyznaje, że jego matka miała trudny charakter: była krytyczna, chłodna emocjonalnie i często podcinała mu skrzydła. Ich stosunki pogorszyły się tak bardzo, że na kilka lat całkowicie zerwali kontakt. Do pojednania doszło dopiero krótko przed jej śmiercią.
Czy Sheila Dwight wspierała karierę syna?
Wbrew pozorom, matka Eltona nie tylko wspierała jego muzyczne ambicje, ale miała też intuicję, że jest on młodym geniuszem. Już jako kilkuletni chłopiec Elton zachwycał ją grą na pianinie, a dzięki jej determinacji podjął naukę w Royal Academy of Music. Sheila walczyła również o to, by jego kariera rozwijała się – choć nie bez obaw o styl życia syna i jego ekstrawaganckie wybory.
Mimo to, gdy kariera Eltona wystrzeliła w latach 70., Sheila nie ukrywała dumy z syna. Wielokrotnie towarzyszyła mu podczas tras koncertowych i spotkań z fanami. Jednak za kulisami często dochodziło do konfliktów, głównie z powodu dominującej osobowości matki – Sheila potrafiła być zaborcza, co prowadziło do poważnych napięć.
Dlaczego Elton John zerwał kontakt z matką?
Największy kryzys w ich relacji przyszedł w 2008 roku, kiedy Elton – według relacji obu stron – poprosił matkę o zakończenie znajomości z dwójką długoletnich członków jego zespołu współpracowników, z którymi rozstał się w złych stosunkach. Sheila odmówiła. W wyniku tej rozmowy matka i syn nie mieli ze sobą kontaktu przez prawie dziewięć lat.
Na dodatek w wywiadach prasowych Sheila nie przebierała w słowach – krytykowała partnera Eltona, Davida Furnisha, i podważała niektóre decyzje zawodowe syna. To tylko pogłębiło między nimi przepaść. Jednak w 2017 roku Elton postanowił przełamać milczenie i skontaktował się z chorą matką. Udało im się pogodzić, choć ich relacja pozostała do końca napięta.
Śmierć Sheili Dwight – kiedy i na co zmarła?
Sheila Dwight zmarła 4 grudnia 2017 roku w wieku 92 lat. Choć przyczyna śmierci nie została publicznie ujawniona, wiadomo, że od kilku lat zmagała się z problemami zdrowotnymi. O śmierci matki Elton John poinformował osobiście, publikując wzruszający wpis na swoich mediach społecznościowych: „Z żalem informuję, że moja mama zmarła dziś rano. Widziałem się z nią w zeszłym tygodniu i jestem wstrząśnięty jej odejściem.”
W kolejnych wypowiedziach artysta przyznał, że pomimo burzliwej przeszłości był szczęśliwy, że zdążyli się pojednać. „Nie zawsze się zgadzaliśmy, ale wiem, że była dumna z mojego życia i osiągnięć.”
Jak śmierć matki wpłynęła na Eltona Johna?
Odejście Sheili Dwight pozostawiło po sobie emocjonalną pustkę – nie tylko dla Eltona Johna, ale też dla fanów, którzy przez lata obserwowali jego skomplikowaną relację z matką. W wielu wywiadach artysta podkreślał, że mimo trudnych wspomnień, jej śmierć była dla niego momentem refleksji i szansą na zamknięcie pewnego rozdziału.
Podczas koncertu w Las Vegas kilka dni po śmierci Sheili, Elton wykonał utwór „Your Song” dedykując go swojej matce. Łamiącym się głosem powiedział: „To dla Ciebie, mamo. Dziękuję za wszystko, co dałaś mi na początku – za muzykę, za pasję, za życie.”
Dziedzictwo Sheili Dwight – kontrowersyjna, ale silna kobieta
Choć Sheila Dwight nie była postacią idealną, trudno nie docenić jej wpływu na historię muzyki. Bez jej wsparcia i determinacji nie byłoby Eltona Johna, jakiego znamy dzisiaj. Przede wszystkim jednak była postacią trwale wpisaną w historię życia jednej z największych ikon popkultury XX wieku.
Jej postać powraca w filmach (jak w autobiograficznym „Rocketman”), książkach i wspomnieniach, budząc zainteresowanie nie tylko fanów muzyki, ale też socjologów, psychologów i biografów. Bo historia Sheili Dwight to opowieść o skomplikowanej miłości matki i syna, ambicjach, konflikcie pokoleń i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić za wielkość.
