Co to znaczy cheugy? Definicja i pochodzenie słowa
Termin cheugy pojawił się po raz pierwszy w przestrzeni publicznej w okolicach 2013 roku, ale swoją prawdziwą popularność zyskał dzięki aplikacji TikTok w 2021 roku, kiedy to młodzi użytkownicy zaczęli go używać do określania trendów i zachowań postrzeganych jako niemodne lub przestarzałe. Słowo to zostało ukute przez studentkę z Los Angeles – Gabi Rasson – i oznacza wszystko, co nie jest już „cool” według standardów generacji Z.
Cheugy odnosi się do stylu życia, estetyki, a nawet określonych słów i zachowań, które mogły być modne w pierwszej dekadzie XXI wieku, ale dziś uchodzą za pozbawione świeżości. Co interesujące, chociaż słowo ma wydźwięk lekko ironiczny, nie zawsze jest używane złośliwie. Dla wielu jest to po prostu sposób na zdefiniowanie różnic pokoleniowych i ewolucji trendów.
Co uznaje się za cheugy? Najczęstsze przykłady
Listę rzeczy określanych jako cheugy tworzy głównie generacja Z, która wykazuje sporą czujność wobec jakichkolwiek pozostałości po modzie millenialsów. Wśród najczęstszych przykładów cheugy znajdziemy:
- Bluzy z napisem „Live, Laugh, Love”
- Uggsy (klasyczne buty z owczej wełny)
- Kubki z napisami typu But first, coffee
- Fryzury typu boczny przedziałek oraz nisko wiązany kucyk
- Zbyt przemyślane estetyczne posty na Instagramie
- Modne w pierwszej dekadzie lat 2000. kolczyki z piór i naszyjniki z logo marek
- Bardzo wytuszowane rzęsy i styl glamour z początku ery blogerek modowych
Cheugy nie dotyczy wyłącznie wyglądu – to także sposób bycia. Przykład? Nadmierna fascynacja motywacyjnymi cytatami, przesadna akceptacja kultury korporacyjnej czy obsesyjne mówienie o winie jako głównej formie relaksu – wszystko to może uchodzić za „cheugy” w oczach młodszych pokoleń.
Dlaczego generacja Z dystansuje się od kultury millenialsów?
Na pierwszy rzut oka, pokolenia różni zaledwie dekada, ale w rzeczywistości przepaść kulturowa między millenialsami a generacją Z jest ogromna. Pokolenie Z dorastało w zupełnie innym świecie cyfrowym – w czasach smartfonów, TikToka i szybkich informacji. To, co dla millenialsów było „szczytem gustu”, dla generacji Z może być dowodem przestarzałości.
Stąd też rozróżnienie, co uznaje się za „cheugy”, działa jako forma tożsamości – oddzielenie „nas” (czyli młodszych) od „nich” (czyli dorosłych, nie nadążających za trendami). Odgradzanie się od estetyki millenialsów pomaga generacji Z określić swoją własną kulturę, pełną ironii, autentyczności i mniej kuratorowanego wizerunku w social mediach.
Jakie brandy i trendy uciekają przed cheugy?
Świadome zagrożenia „cheugy” marki i influencerzy zaczęli bardziej uważać na to, jak prezentują swoje produkty. Gdzie kiedyś dominował przesłodzony minimalizm rodem z Instagrama 2015 roku, dziś króluje estetyka naturalna, autentyczna i często ironiczna.
Marki takie jak Glossier czy Everlane, które jeszcze kilka lat temu były synonimem millenialsowego stylu, muszą teraz ewoluować. Inne brandy – na przykład Depop czy Urban Outfitters – stawiają nacisk na estetykę lat 90., autentyczność i różnorodność, próbując wyjść poza ramy tego, co znane i mogące ulec klasyfikacji jako cheugy.
Nawet social media przechodzą transformację. Idealnie wystylizowany feed na Instagramie ustępuje miejsca spontanicznym zdjęciom i mniej kuratorowanym treściom. Generacja Z szuka „prawdziwości”, a przesadna estetyzacja budzi u niej nieufność.
Czy cheugy to forma ageizmu, czy tylko mem kulturowy?
Krytycy terminu „cheugy” wskazują, że zakrawa on miejscami o ageizm, czyli dyskryminację ze względu na wiek. Czy robienie sobie żartów z estetyki millenialsów nie jest w gruncie rzeczy pewnego rodzaju stygmatyzacją? Zdania są podzielone. Dla niektórych to nieszkodliwy trend i żartobliwa klasyfikacja tego, co „już nie modne”, dla innych – wykluczanie konkretnych grup za ich preferencje i styl życia.
Jednak sami zainteresowani – millenialsi – w większości z dystansem podchodzą do bycia nazwanym „cheugy”. Trend ten wzbudza większe rozbawienie niż oburzenie i często spotyka się z autoironią – powstają dziesiątki memów i filmików, gdzie użytkownicy sami wskazują, co w ich codziennym życiu mogłoby uchodzić za cheugy.
Czy cheugy to tylko przemijająca moda?
Jak każda etykieta kulturowa, także cheugy prawdopodobnie z czasem przejdzie do historii lub zmieni swoje znaczenie. Już teraz obserwujemy metatrend „post-cheugy”, w którym młodzi ludzie akceptują rzeczy dawniej uznane za kiczowate, widząc w nich formę nostalgii lub nawet buntu wobec nadmiaru ironii w popkulturze.
Warto przy tym zauważyć, że każda generacja musi zdefiniować siebie przez kontrast wobec poprzednich. W latach 90. to pokolenie X krytykowało boomersów, a dziś generacja Z z przymrużeniem oka rozprawia się z millenialsami. Cheugy jest więc jednym z narzędzi tej międzypokoleniowej konwersacji – czasem uszczypliwym, ale przede wszystkim barwnym i kreatywnym.
